Southampton dosłownie zdemolowało Sunderland w ósmej kolejce Premier League, zwyciężając na St. Mary’s aż 8:0! Jest to rekordowe zwycięstwo Świętych w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dla Czarnych Kotów była to najwyższa klęska od 32 lat.

Bohater meczu  - Dusan Tadic. 4 asysty i 1 bramka.

Pierwsza bramka dla gopsodarzy padła już w 12 minucie po samobójczym trafieniu Santiago Vergini’ego. Argentyńczyk próbował wybić piłkę, a wyszedł mu idealny strzał. Ten gol  już został okrzyknięty jednym z bardziej kuriozalnych w historii ligi.

Nie była to jedyna fatalna pomyłka obrony Czarnych Kotów tego dnia. Kolejne dwie bramki to trafienia Pelle i Corka przy którym Mannone mógł się lepiej zachować w bramce.

Pelle mógł strzelić drugiego gola już w 63 minucie, jednak jego strzał zaplątał się w nogach Bridcutt‘a, który nieporadnie wpadł z piłką za linię bramkową.

Pelle jednak szybko powtórzył swoją próbę i w 69 minucie Soton prowadziło już 5:0.

Bramka na 6:0, to fatalny błąd bramkarza Mannone, który podał piłkę wprost pod nogi Tadica, a Serb nie wiele się zastanawiając strzelił na bramkę gości i było 6:0.

Kolejne dwie bramki to już trafienia zmienników. Wanyama zmienił Long’a  i w 79 minucie podwyższył wynik na 7:0.

Dzieła zniszczenia dopełnił Sadio Mane strzelając bramkę na 4 minuty przed regulaminowym końcem spotkania.

Link do bramek z meczu

Po meczu Ronald Koeman powiedział:

“Jestem bardzo zadowolony i wciąż w lekkim szoku. Te 8:0, to nie jest normalny wynik.”

“Po 20 minutach byłem zaskoczony prowadzeniem 2:0, ponieważ nie zaczęliśmy tego meczu zbyt dobrze. Sunderland dominował, a my mieliśmy problemy.”

“Szczęśliwy gol samobójczy dodał nam wiary we własne siły, i zaraz po nim  się przebudziliśmy.”

 

Gus Poyet – menadżer Sunderlandu powiedział:

“Nawet jeśli będziesz oglądał samobójczą bramkę Vergini’ego 20 razy, to i tak nie wiesz jak mogło się to zdarzyć. Potem wybijaliśmy piłkę, ta kogoś trafiła i mamy 2:0. Wtedy myślisz, to jednak nie nasz dzień.”

“Później powinien być karny, jeśli sędzia by dobrze wykonywał swoją pracę, byłby karny i czerwona kartka, i pewnie 2:1, a wtedy mamy już zupełnie inny mecz.”

“Potem już nie wiem co się wydarzyło. Powiem zawodnikom by wam to wyjaśnili. Może oni będą potrafili określić to jakoś słowami. Ja nie potrafię.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>